Jujwy należy sadzić na początku maja – jesienią ich intensywne kolory ozdobią ogród
Wspaniałe, nasycone kolory w różnych kombinacjach, proste i pełne kwiaty przypominające kulki – każdy znajdzie coś dla siebie wśród wyselekcjonowanych odmian, których jest już około 20 000. Aby stworzyć w ogrodzie czarujący jesienny zakątek, należy posadzić liliowce już teraz. Będą one pięknie uzupełniać kolorowe liście drzew i krzewów liściastych, owoce w różnych barwach, takie jak owoce dzikiej róży i głogu, a także trawy ozdobne. Te delikatnie wyglądające rośliny kwitną aż do pierwszych przymrozków.
Dzięki niesamowitej różnorodności liliowce mają naprawdę szerokie zastosowanie. Niskie odmiany można wykorzystać do obramowania ścieżek, rabat, a także do przenośnych skrzynek lub donic, a najmniejsze nawet do skalniaków; wyższe stworzą ozdobne pasy wokół trawnika, domu, ogrodzenia, a przede wszystkim efektowne wysepki w dowolnym miejscu – jako atrakcyjne solitery najlepiej prezentują się w niewielkiej grupie najwyższe liliowce, które osiągają ponad 1,5 m wysokości.
Pozostawcie je na kilka dni w ciepłym miejscu, aby zaczęły pęcznieć, a pod koniec kwietnia lub na początku maja można już rozpocząć sadzenie – około 7–10 cm pod powierzchnią gleby. W tym okresie można je również łatwo rozmnażać przez podział bulw. Idealnym miejscem dla nich jest stanowisko słoneczne oraz wapienna, żyzna gleba. Jeśli będziecie je uprawiać w doniczkach, sukces będzie zależał głównie od odpowiedniego doboru odmiany i właściwej pielęgnacji. Do takiej uprawy nadają się przede wszystkim wolniej rosnące odmiany o niskim wzroście, tj. przede wszystkim liliowce z grupy drobnokwiatowych, zwłaszcza odmiany typu „miňonka”, a także wiele niższych odmian z grupy orkużokwiatowych, a także niektóre odmiany z grupy leknínków; odpowiednie są również liczne odmiany typu „pomponka”.
Rośliny muszą mieć stały dostęp do wilgoci i być regularnie nawożone(mniej więcej raz w tygodniu aż do października), wtedy kwitną obficie aż do pierwszych przymrozków.
Uwaga! – ich bulwy nie przetrwają zimy na zewnątrz i na zimę trzeba je schować, co jest chyba jedyną ich wadą (rośliny pochodzą bowiem z Ameryki Środkowej, gdzie zimy są znacznie łagodniejsze niż u nas).
Jeśli chodzi o szkodniki, rośliny mogą być atakowane przez nicienia stokrotkowego, ślimaki, zjadacza korzeni, przędziorki, skoczki, wciornastki, skoczki, skoczki, mszyce, drutowce, chrząszcze i inne. Zwalczamy je za pomocą dostępnych, zalecanych środków. Rośliny mogą również ulegaćchorobom wirusowym, bakteryjnym lubgrzybowym ( np. mozaika, nowotwory bakteryjne, więdnięcie werticilowe).
Szafran
Krokusy
Tulipany